Cześć.
Na przełomie lata i zbliżającej się jesieni zakładam na siebie moją ulubioną skórzaną, czarną ramoneskę.
To "no name", który kupiłem na Vinted bo uważam, że jeżeli kurtka skórzana to tylko używana ponieważ tylko taka ma duszę, a im starsza tym lepsza, do tego założyłem jeansy dzwony H&M.
Koszulka z wizerunkiem glam metalowego zespołu Kiss oraz kowbojki polskiej marki Karelus.
Skórzane paski vintage kupione w lumpeksie, łańcuch na szyi Hugo Boss, dla przełamania tego rockowo/metalowego outfitu założyłem rowerowe okulary przeciwsłoneczne w neonowych oprawkach.
Ps. młody kot ze zdjęcia sam podszedł do nas w tracie sesji i był bardzo pieszczotliwy ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz